-Czy mam się czuć zazdrosny?-zapytał Harry poruszając zabawnie brwiami.
-Nie-powiedział oburzony Kwiatek.
-Że co proszę?-zapytałam.-Jestem aż taka zła? Mam focha.
Chłopak wyszedł. Zaczęłam się głośno śmiać. W pewnym momencie mojej głupawki Harry'emu zadzwonił telefon. Poszedł do kuchni. Nie było go na tyle sługo, że moja głupawka przeminęła. Chłopak wrócił uradowany.
-Co się stało?-zapytałam.
Loczek podbiegł do mnie, zabrał mnie na ręce i zaczął okręcać. Zobaczyłam tylko jak Lou "kręci" włosami i pokazuje na Harry'ego. Tsa... Mój książę na szczęście tego nie zauważył.
-To co powiesz mi o co chodzi?-zapytałam kiedy odstawił mnie na ziemię.
-Jedziemy do moich rodziców-odpowiedział w końcu.
Zasiedliśmy przed telewizor. Leciały wiadomości. Zaczęłam oglądać.
-Lou pogłośnij-powiedziałam.
Syneczek pogłośnił, a moim oczom ukazało się zdjęcie z trasy... Z naszej trasy. Tak dokładniej pokazując tylko mnie. Hahah... Wsłuchałam się.
-Chłopaki z One Direction mają nową gitarzystkę. Została nią Emma Collins. Ciekawi nas tylko czemu, chłopcy również pozwalają jej śpiewać na swoich koncertach. Fakt głos ma piękny. Może chcą ją tylko wypromować, ale to chyba coś więcej. Jak nam wiadomo Emma chodzi z Harrym.
-Jesteś sławna-powiedział Louis.
Zaśmiałam się.
-Nie przesadzaj-powiedziałam.
-On nie przesadza-powiedział Malik.
-Tsa... Jasne-powiedziałam wstając.
*Następnego dnia*
Obudziłam się w objęciach Harry'ego. Dziś idę szukać pracy, ale najpierw muszę o tym porozmawiać z chłopakami. Wstałam i poszłam do łazienki. Przebrałam się i zeszłam do kuchni. Harry o dziwo już tam był.
-ZWOŁUJĘ NARADĘ!-wydarłam się.
Wszyscy usiedli w kuchni przy stole.
-Więc dziś idę szukać pracy-powiedziałam spokojnie i powoli.
-Po co?-zapytał Niall.
-Żebyście nie musieli za mnie płacić.
Zaśmiali się.
-Czy ty widziałaś kwotę na swoim koncie?-zapytał rozbawiony Zayn.
-Nie... Dawno tam nie zaglądałam-powiedziałam.
-No właśnie-zaśmiał się Lou.
Włączyłam WiFi w telefonie. Weszłam na moje konto w banku. Kiedy tą sumę zobaczyłam zakręciło mi się w głowie.
-Ale... Skąd... E.. A... Y...-jąkałam się.
-Pracujesz dla nas jako wokalistka, gitarzystka i jeszcze do tego stylistka-powiedział trochę poważniej Mulat.
No spoko. Więc prace mam załatwioną, a jeśli chodzi o mieszkanie, to nie chcę się od nich wyprowadzać. Hah.
-Muszę iść-powiedział Harry.
Ostatnio się do mnie nie odzywa... Dziwnie się czuję... Wstał od stołu i wyszedł.
-Ej co się z nim dzieje?-zapytałam.
-Nie wiemy właśnie mieliśmy zadać ci to samo pytanie.-powiedział Niall.
Chłopaki się rozeszli więc załączyłam tt. Ciągle jakiś chłopak do mnie pisał, żebym zobaczyła jakieś zdjęcia. Uległam i zobaczyłam Harry'ego całującego się z Taylor Swift. Do oczu momentalnie napłynęły mi łzy. Pobiegłam do Zayna. Bez pukania weszłam do niego.
-Jejku co się stało?-zapytał.
Leżał na łóżku. Zamknęłam drzwi jego pokoju, oparłam się o nie i zsunęłam się na podłogę. Mulat wstał z łóżka i podszedł do mnie. Usiadł koło mnie obejmując ręką.
-To co powiesz co się stało?-zapytał, a ja mu wszystko opowiedziałam.-Co za dupek. Widać było, że ma coś na sumieniu...
Dalej już go nie słuchałam. Zasnęłam.
Gdy się obudziłam poczułam, że ktoś całuje moją szyję. Zapewne był to Malik. Odwróciłam się. Moim oczom ukazała się rozbawiona mordka Malika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz