środa, 11 grudnia 2013

Rozdział 15

Gdy się obudziłam poczułam, że ktoś całuje moją szyję. Zapewne był to Malik. Odwróciłam się. Moim oczom ukazała się rozbawiona mordka Malika. Do oczu znów napłynęły łzy.
-Ej nie płacz-powiedział.
Wstałam i poszłam niechętnie do pokoju JEGO po ubrania.
-Emi gdzie ty byłaś?-zapytał jak tylko weszłam(chyba wiadomo o kogo chodzi?).
-Co cię to obchodzi?-zapytałam.
Z łazienki(każdy chłopak ma łazienkę w swoim pokoju) wyszła Taylor. Poszłam do półki z moimi ubraniami i zabrałam je wszystkie.
-Nienawidzę cię-powiedziałam kiedy wychodziłam.
Pobiegłam do pokoju Zayna. Czemu nie wiem...
-Chodź-powiedział do mnie.
-Gdzie?-znów mam chrypę.
-Na śniadanie-uśmiechnął się.
Ubrałam się i zeszłam na śniadanie. Wszyscy patrzyli się na Harry'ego ze wstrętem. Pewnie Malik im już wszytko powiedział. Gaduła.
-Hej-przywitałam się z chrypką.
-Emma!-wrzasnęli wszyscy.
-Wiesz, że na nas zawsze możesz polegać?-bardziej stwierdził niż zaprzeczył Niall.
-Tak wiem-powiedziałam ze smutkiem.
Zaczęliśmy jeść kiedy przyszła para gołąbków.
-Cześć-powiedział Harry.
Nie usłyszał odpowiedzi.

*5 dni później*
Urodziny Lou się zbliżają. Mój syn zaprosił nas do siebie na święta... Więc jedziemy do niego. Fuck yeah. No w końcu to mój syn. Za trzy dni jedziemy. Jeśli chodzi o mnie i Stylesa to skończony rozdział w moim życiu. Jak mówił na początku naszej znajomości Louis śpię na zmianę. Raz z Lou, raz z Liamem... I tak dalej. Zazwyczaj jednak śpimy na dole w salonie. Zrobiliśmy dziś maraton 'Zmierzchu'. Co chwilę słyszę: 'Czemu jej ni ugryziesz?', 'Wiem, że jej pragniesz... Zróbcie od razu małą Nessie i będzie git' albo 'No pocałuj ją... Ona i ty na to czekacie'. Oczywiście mówili to Niall i Louis. Zrobiliśmy sobie popcorn, tosty i zamówiliśmy pizze. Na drugiej części wszyscy płakaliśmy. Louis tylko mówił: 'Ku*wa czemu ty ją opuściłeś zgredzie? Ona wpadła w depresje przez ciebie chu*u'. Nagrywaliśmy go. Serio... Niech się fanki cieszą. Hahaha... Popłakaliśmy, ale później nadszedł moment kiedy Bella pojechała do Volterry i zaczęli się całować, a moja parafia i ja : 'Oooo, ale sweet'. Na trzeciej części też nie odbyło się bez fajnych komentarzy. Najwięcej było jak Jake i Bella się pocałowali... Louis wrzasnął 'Ej wilczku ona ma narzeczonego dekielku', a Niall 'Bella walnij go, no dajesz'. Na czwartej części zakrywaliśmy tylko oczy na sceny CENZUROWANE. Hahaha... Skończyliśmy oglądać o 3 w nocy... Położyliśmy się w śpiworach koło siebie i zasnęliśmy.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że taki krótki nie mam weny... :(

Jula

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz