piątek, 13 grudnia 2013

Rozdział 16

Obudziłam się o 12. Wstałam szybko. Dziś będę myślała co kupić chłopakom na gwiazdkę... Zrobię każdemu z osobna kolaż z naszymi zdjęciami. Tak dobry pomysł. Popędziłam do pokoju. Zatrzymał mnie trzask frontowych drzwi. Szybko zbiegłam. Okazało się, że Harold zaszczycił nas swoją obecnością.
-Harry... Co się stało?-zapytałam.
-Emma... Ja przepraszam... Zachowałem się jak dupek... Wybaczysz mi?-powiedział.
Wow...
-Tak... Wybaczę ci, ale z tobą nie będę...
Pokiwał głową.
-Jak tam Taylor?-zapytałam.
-Nie obchodzi mnie ona... Rzuca się o wszystko... Nie ważne.
-Idę się ubrać.
Poszłam do pokoju się przebrać. Przebrałam się i poszłam na dół.
-Lou... Idziemy na spacer?-zapytałam.
-Ok-powiedział.
Poszedł się ubrać i wyruszyliśmy. Szliśmy parkiem. Śnieg zaczął padać. Było tak pięknie.
-Czemu tu jesteśmy?-zapytał.
-Chcę zrobić nam zdjęcia-odpowiedziałam natychmiast.
-Aha...
Zrobiliśmy zdjęcia i wróciliśmy do domu.
Kiedy przekraczaliśmy progi domu zadzwonił mój telefon.
-Tak?-odebrałam.
-Emi?-usłyszałam zapłakany głos Dawida.-Możesz do mnie przyjść?
-Jasne, ale muszę się odświeżyć... Będę za pół godziny, ok?
-Dobra pa.
Rozłączyłam się. Ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłam, a moim oczom ukazała się Naomi.
-Cześć-powiedziała nie pewnie.
-Hej...
-Wiesz ja cię przepraszam...
-Wybaczam ci-uśmiechnęłam się.
-I ja bym chciała...-ciągnęła.-Co?! Wybaczasz? Nawet nie wiesz jak się cieszę... Adam powiedział, że on się zajmie naszym dzieckiem, ale z nim nie jestem...
-Chłopaki!-wrzasnęłam-Może u nas zamieszkać Naomi?!
-TAK!-usłyszałam ich wrzaski.
-Dobra ja muszę lecieć do Dawida-powiedziałam-a ty się rozgość.
Pocałowałam ją w policzek i poszłam do Dawida.

*Oczami Liama*
Zarąbiście gardło mnie boli. Boże czemu ja? Zszedłem na dół, położyłem się na kanapie i przykryłem kocem. Przyszła do mnie Naomi.
-Hej-uśmiechnęła się.-Co ci?
-Mam zapalenie gardła.
-Aha-powiedziała i poszła.
Zasnąłem.
Obudził mnie zapach wódki. Otworzyłem oczy i zobaczyłem Naomi kompletnie pianą i dość seksownie ubraną.
-Gdzie chłopaki?-zapytałem.
Ona coś tam mówiła, że poszli na imprezę, ale jej nie słuchałem. Nagle wpadli. Widziałem, że Harry jakby mógł to by się rzucił na dziewczynę...
-Hej!-zawołała.-Zagramy w "Prawda albo wyzwanie"?-zapytała.
-Jasne-powiedział Harry.
Dosiedliśmy się do stołu. Pierwszy zaczynał Harold. Przekręcił butelkę, a ona spoczęła na Naomi.
-Prawda czy wyzwanie?-zapytał z uśmieszkiem.
-Wyzwanie-odpowiedziała Nao.
-Zrobisz to ze mną.
Pokiwała głową.
-To na ile wam nastawić?-zapytał Zayn.
Chyba pomyliły mu się gry. Zakochańce poszli na górę, a my graliśmy na pytania typu "Z kim miałeś swój pierwszy raz?" i takie inne. Koło nas zjawiła się Emma.

*Oczami Emmy*
Kiedy weszłam do domu na powitaniu usłyszałam jęki podekscytowania Naomi i Harry'ego. Poszłam do salonu.
-Hej-powiedziałam trochę zdziwiona.
Na stole stała butelka, a wokół niej siedzieli chłopaki. Wyglądało to bardzo dziwnie. Wchodzisz sobie do domu, a tu chłopaki grają butelką...
-Ee... Co wy robicie?-zapytałam.
Moje myśli homoseksualne już kłębiły się w głowie.
-Gramy w "Samą Prawdę"-powiedział Lou i zrobił cudzysłów w powietrzu.
-Aha...-ulżyło mi.
Myśl, że żyję z gejami mnie przerażała.
-A czemu słyszę...-nie dokończyłam.
-Harry pieprzy się z Naomi.-powiedział Zayn.
Zaczęłam się śmiać. Wiedziałam, że ona w końcu się za Stylesa. Wcale mi to nie przeszkadzało.
-Emma... Możemy porozmawiać?-zapytał Lou.
-Jasne.
Poszliśmy do kuchni.
-Wiesz, bo ja... Ja cię k-kocham...-jąkał się.-Chcesz być moją dziewczyną?

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak myślicie Emma będzie z Louisem? Dowiecie się w następnym rozdziale.
Komajcie.
Jula xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz