sobota, 16 listopada 2013

Rozdział 2

Nagle się obudziłam z piskiem. Popatrzyłam gdzie jestem. Leżałam pod drzwiami. Od razu chciałam obudzić Nao.
-Nao Zayn chce Ci dać buziaka!-wrzasnęłam, a ona spadła z łóżka.
-Co?! Gdzie?!
Zaczęłam się śmiać.

2 miesiące później.
-Aaaaa...-zaczęła piszczeć Nao.
-Co ci?!-wrzasnęłam z kuchni.
Jej pisk można usłyszeć na kilometr.
-Dziś... j-j-est... Koncert One Direction!-wrzasnęła-I idziesz ze mną.
-Co?! Nie... Ja...
Zeszła na dół i zaczęła się na mnie patrzeć jak kot ze Shreka.
-Och no dobrze...

20
Ubrałam się w to:
 
A Nao w to:

Poszłyśmy na ten koncert...

*Oczami Naomi*
Tak się cieszyłam, że idę na koncert 1D...
Kiedy doszłyśmy musiałyśmy trochę poczekać. Gdy chłopcy wyszli zaczęłam piszczeć. Zaśpiewali z 13 piosenek i zeszli.
-Idziemy po autografy!!-wrzasnęłam do Emmy.
Pociągnęłam ją za sobą.

*Oczami Emmy*
-Co? Nie-niestety nie wygrałam tej wojny i już byłyśmy za kulisami.
-Jaka jesteś ładna-powiedział jeden z chłopaków i dał mi swoje zdjęcie oraz autograf. Dostałam od wszystkich po zdjęciu i autografie.
-Nao... Idziemy do kawiarni?-zapytałam.
-Jasne chodźmy-uśmiechnęła się.

Poszłyśmy do najbliższej kawiarni. Zamówiłam małą latte, a moja przyjaciółka kawę zbożową. Nagle ktoś położył mi ręce na biodrach. Odwróciłam się i zobaczyłam chłopaka, który powiedział jeszcze przed kilkoma minutami, że jestem ładna... Zauważyłam blond czuprynkę.
-Hej-powiedział z uśmiechem chłopak.-Jestem Niall Horan, a ty?
-No hej. Jestem Emma Collins.-odpowiedziałam-Aaa... To jest moja przyjaciółka Naomi Black.-wykrztusiłam, bo poczułam kopnięcie do stołem.
-Dosiądziecie się do nas?-zapytał Niall.
Popatrzyłam na Nao.
-Jasne-zabrałam swoje manele i poszłam za blondynkiem.
Usiadłam koło Nialla i Harry'ego, a Nao usiadła koło Zayna. Fajnie się z nimi siedziało. Co chwile płakałam ze śmiechu. I tak zeszło do północy.
-Może... Pojedziecie do nas do domu?-zapytał nieśmiało trochę się rumieniąc Niall.
-No ok-zgodziła się Nao.
Blondyn popatrzył na mnie swoimi pięknymi  paczydłami.
-Dobra.
Około godzinę później byliśmy u nich w domku. Zobaczyłam, że Zayn niesie śpiącą Nao na rękach. Ktoś złapał mnie za nadgarstek i zaczął mnie prowadzić na górę. Był to Horanek. Weszliśmy do jego pokoju i położyłam się na jego łóżku. Od razu zasnęłam.

Obudziłam się koło Niallerka i zobaczyłam że mam na sobie tylko majtki i jego koszulke.
-Niall... Co to ma być?-zapytałam
-Ale o co chodzi? A o koszulkę? No bo... spałaś w ubraniach i pomyślałem, że dam Ci moją koszulkę...-urwał i szybko zszedł z łóżka-Śniadanie!-wrzasnął i pobiegł na dół. Wstałam i również zeszłam na dół.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sorry, że tak długo nie dodawałam wpisów, ale teraz jest dłuższy. ^^ xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz