poniedziałek, 18 listopada 2013

Rozdział 3

Usiadłam koło Nialla. Na śniadanie była jajecznica. Lou tańczył i śpiewał zmywając naczynia. Zaczęłam się z niego śmiać.
-No co?! Modlę się żeby Niall nie zeżarł znów wszystkiego.-wytłumaczył chłopak.
-Ej...-powiedział Niall i rzucił w niego jajecznicą.
-O ty pożałujesz!-wrzasnął Tomlinson i rzucił w blondyna kawałkiem kiełbasy.
Zdecydowałam się wycofać i poszłam do pokoju Horana. Zabrałam swoje ubrania i poszłam do łazienki się przebrać.
-Emma!!-wrzasnął ktoś. Wyszłam z łazienki ubrana, z make up'em i uczesana. Szukał mnie Malik.
-Co się stało?-zapytałam z uśmiechem chłopaka.
-Nie nic... Po prostu cię szukamy-powiedział z uśmiechem chłopak.

*Oczami Zayna*
Byłem dumny, że to ja ją znalazłem ona była taka śliczna... Ocknij się Zayn.

*Oczami Emmy*
Zaszłam na dół, a w kuchni panował chaos.
-O Boże!-wrzasnęłam i zrobiłam wielkie oczy.-Co tu się stało?
-Spoko to jest nic...-powiedział Harold i zaczął się śmiać.
-Aha... To ja nie chcę wiedzieć jak tu wygląda dla was prawdziwy bajzel...
-I lepiej, żebyś nie wiedziała-poczułam kogoś ciepłe ręce na biodrach i głowę opartą o moje ramię. Odwróciłam głowę i zobaczyłam przed sobą Mulata.
-Cześć Zayn... Ponownie-zaśmiałam się.
-Witaj-odpowiedział z uśmiechem.
-Emmmmmaaaaaaaaa...!-wrzasnęła Nao-Musimy jechać do domu.
-Niieeee!-wrzasnęli chórem chłopcy.
Nie wyrabiałam ze śmiechu.
-Możecie spać z nami na zmianę.-powiedział Tommo.
Popatrzyłyśmy po sobie.
-To dość ciekawa propozycja-zaśmiałam się.
-Czyli się zgadzacie?-zapytał Horanek.
-Noo...-powiedziałyśmy jednoznacznie.
-Yeah! To robimy impreze!-wrzasnął Niallerek.

*Oczami Naomi*
Byłam taka szczęśliwa, że mam spać z chłopakami pod jednym dachem. Tylko był mały problem...
-Ee... Chłopcy, a może byśmy pojechali po nasze rzeczy?-zapytałam.
-Jasne-powiedział Tommo.-Zawiozę was.
Poszliśmy do "przedpokoju", ubraliśmy się i pojechaliśmy do naszego domu.
Pół godziny później byliśmy z powrotem.

*Oczami Emmy*
Chłopcy mnie zaskoczyli tym, że chcieli żebyśmy z nimi zamieszkały... No cóż oczywiście się zgodziłyśmy... Poszłam do pokoju Nialla. Tak właściwie to nie wiem  dlaczego... Po prostu ten i już. Załączyłam komputer. Hm... Horanek ma hasło... One Direction? Złe...
-Niall!-wrzasnęłam.
Blondyn od razu się zjawił.
-Tak?-zapytał.
-Kotku jakie masz hasło?-zapytałam.
Chłopak mi się zawstydził.
-Nie patrz...-powiedział.
Zamknęłam oczy, a on napisał hasło.
-Dzięki-cmoknęłam go w policzek.
Wezszłam na Facebook'a. Zaczęłam przeglądać wpisy, aż nagle zobaczyłam wpis, który mnie zabolał... W Polsce miałam chłopaka... Tak na prawdę to miałam go również jak byłam tu w Anglii, ale do teraz... Zobaczyłam mojego ex z moją przyjaciółką całujących się. Zaczęłam płakać. Miałam ochotę walnąć ją. Nagle wszedł Niall.
-Emi co się stało?-zapytał słodko.
-Co? Nie nic...-powiedziałam ocierając łzy.
-Emma widzę, że płakałaś...
-W Polsce miałam chłopaka, a on nawet nie wiem kiedy i gdzie liże się z Naomi...-powiedziałam przez łzy.
Niall zaczął mnie przytulać.

*Oczami Nialla*
Kiedy wysłuchałem Emmy miałem ochotę zabić Nao. Jak mogła to zrobić swojej najlepszej przyjaciółce?
-Emi nie przejmuj się nią-poweidzialem.
Dziewczyna przytuliła się do mojego torsu.

*Oczami Emmy*
W pewnym momencie ktoś wszedł do "naszego" pokoju. Była to oczywiście Naomi.
-Ty wredna małpo!-wrzasnęłam-Jak mogłaś mi to zrobić?!
-Ale o co chodzi?-zapytała rozkojarzona.
-Jak mogłaś się lizać z Adamem?!
-To on tego chciał... Mówił jak to z tobą jest źle...-powiedziała bezczelnie.-I zaczęliśmy się całować, ale nie na tym się skończyło... Mam z nim dziecko szmato!-wrzasnęła i wyszła.
Znów zaczęłam płakać. Przytuliłam się Nialla, pocałowałam go.
-Dzięki.
Poszłam do łazienki się przebrać. Przebrałam się w to:

http://stylistki.pl/w-fff-381418/

Kiedy wyszłam z łazienki Niallowi zaświeciły się oczy.
-Coś nie tak?-zapytałam.
-Nie... Tylko nie wiedziałem, że mnie kochasz-zaśmiał się.
-Oj tam, oj tam...
Poszłam na dół do salonu.
-No, no, no...-powiedział Lou-Ktoś tu się zakochał.
Poszłam do kuchni po makaron. Zabrałam całą garść i rzuciłam w Lou.
-A masz.
-O ty!-wrzasnął i dosłownie rzucił się na mnie.
Zaczął mnie gilgotać. Zaczęłam się śmiać. Kątem oka zobaczyłam tarzających się chłopców na ziemi. Kiedy w końcu skończył tak mnie bolał brzuch i nogi, bo mądry Tomlinson mi na nich usiadł, myślałam że go zabiję. Zaczęło robić się ciemno, a  Naomi nie wracała. Zaczęłam się bać. Zrobiłam wszystkim kolację, ale musiałam dorabiać naleśników, bo mój drogi blondyn wszystkie zeżarł. Po kolacji poszłam się przebrać w pidżamę: http://stylistki.pl/przedmioty/pizama-1d-237167/
Kiedy zeszłam na dół wszyscy popatrzyli na mnie z uśmiechem.
-Widzę, że mamy tu fankę...-zaśpiewał Lou.
Zaśmiałam się.
-To skoro fanka... Co powiecie na małą próbę?-zaproponował Loczek.
-Spoko-powiedzieli chłopcy chórem.
-No ok-powiedziałam.
Niall poszedł po gitarę i zaczęliśmy od piosenki Another World.
Liam zaczął:
 It's not me
It's not you there's a reason
I'm just trying read the signals I'm receiving
It's like stone on fire can you feel it
I don't know about you girl but I believe it...
Kiedy Harry śpiewał swoją część poczułam na sobie jego spojrzenie... On śpiewał o tym, że będzie mnie pocieszać, i nigdy nie przestanie... Poczułam się trochę głupio... Później zaczęli śpiewać Wonderwall. Śpiewałam z nimi. Ja zaczynałam:
Today is gonna be the day
That they're gonna throw it back to you
By now you should've somehow
Realized what you gotta do
I don't believe that anybody
Feels the way I do about you now
Później śpiewał Zayn:
Backbeat the word was on the street
That the fire in your heart is out
I'm sure you've heard it all before
But you never really had a doubt
I don't believe that anybody feels
The way I do about you now
I refren razem... Kiedy go śpiewaliśmy poczułam na sobie spojrzenie Nialla, Harry'ego i Zayna. Na mojej twarzy zrobił się rumieniec... 

A teraz taki mały komunikat. Czytasz=komentujesz. Bardzo zleży mi na komkach... Dla was to 1 minuta... No ok może 5, a dla mnie to... Po prostu marzenie... To tyle.

Jula.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz