Gdy śpiewaliśmy już ostatnią piosenkę usłyszałam pukanie do drzwi. Loczek poszedł zobaczyć kto puka. Okazało się, że to Naomi.
-I ty tu jeszcze przychodzisz?!-wydarł się Niall.
-Niallerku ja tylko po ubrania.-powiedziała spokojnie.
Była piana. Wszyscy nie wiedzieli o co chodzi. Naomi poszła do pokoju Zayna i zabrała swoje ubrania.
-A co z ciążą?-zapytałam.
-Jadę do Polski gdzie będziemy razem z Adasiem wychowywać dziecko-powiedziała i wyszła.
Miałam dość jej i Adama. Zaczęłam płakać.
-Emi nie płacz-powiedział Loczek.-Co ona ci zrobiła?
-Lizała się z moim chłopakiem-Harry i Zayn popatrzyli gniewnie na Horana.-Ej chłopcy, ale to nie z nim. Z takim Adamem... I oni będą mieli teraz razem dziecko-wykrztusiłam i się znów rozpłakałam.
Wszyscy zaczęli mnie pocieszać. Ciepło mi się zrobiło na sercu. Nagle ziewnęłam.
-Chłooopcy... Idę spaćććććć...-powiedziałam ziewając.
Pocałowałam każdego w policzek i poszłam do pokoju. Położyłam się na łóżku i zasnęłam.
Obudziłam się o 6 rano. Postanowiłam zejść na dół do kuchni. Nikogo tam nie było. Postanowiłam iść na spacer. Poszłam do łazienki żeby się przebrać. Przebrałam się w to:
http://stylistki.pl/na-codzien-381284/
Zeszłam znów na dół, ubrałam kurtkę i poszłam na spacer.
*Oczami Nialla*
Kiedy się obudziłem była 11, a Emmy nigdzie nie było. Zszedłem do kuchni, a tam zobaczyłem moją gwiazdkę. Na jej widok serce zaczęło mi bić mocniej. Poszedłem do niej i przytuliłem ją.
*Oczami Emmy*
Poczułam kogoś ręce na biodrach. Nie przerywałam robić śniadania. Kiedy skończyłam w końcu się odwróciłam i jak myślałam stał tam Niall.
-Cześć-powiedział i cmoknął mnie w policzek.-Ładnie to tak chodzić bez zawiadomienia?
-No hej. Nie chciałam cię budzić tak słodko spałeś-powiedziałam.
W tym momencie weszła pozostała część zespołu.
-Cześć-powitali mnie chłopcy.
-Siadać i zjadać.-powiedziałam z uśmiechem i dałam im po kilka parówek.
-A ty nie jesz?-zapytał Loczek.
-Co? Nie... Jadłam na mieście.
Wszyscy popatrzyli na mnie jak na idiotkę.
-No co? Nudziło mi się więc postanowiłam pójść na spacer i po drodze zgłodniałam...
-Ee... Em czemu nam się tłumaczysz?-zapytał Liam.
-A ja wiem?
Poszłam na górę i postanowiłam włączyć komputer. No tak zapomniałam... HASŁO! Wpisałam swoje imię i okazało się być dobrym hasłem. Zaczęłam się śmiać. To było takie słodkie. Weszłam na Fb. Chciałam zobaczyć jak u moich gołąbeczków... Zobaczyłam ich kłótnię.
Adam pisał: Naomi ja cię nie kocham zrozum... I to nie morze być moje dziecko... I tak nie będę płacił alimentów jeśli się okaże, że to moje.
Co za dupek pomyślałam. Najpierw z nią sypia, a później nie chcę uznać tego dziecka. W tym momencie wszedł Niall.
-Ee... Jak się dostałaś do mojego komputera?-zapytał rozkojarzony.
-Wiesz swoje imię umiem pisać-zaśmiałam się i podeszłam do chłopaka.
Zaczął się uśmiechać. Pocałowaliśmy się.
-Kocham cię-szepnęłam mu na ucho.
-Ja ciebie też kocham-odpowidział.
Usiadłam na krześle i zaczęłam czytać ich kłótnię.
-Co się stało?-zapytał blondynek ciekawy.
-Gołąbeczki się kłócą na Facebook'u. Mój były pisze, że on jej nie kocha i ,że to nie może być jego dziecko, a jeśli już to tak, czy tak nie będzie płacił alimentów.
Postanowiłam im coś napisać: Ej Adam jak myślisz,że będę z tobą to się mylisz. Bądź ze swoją Naomi.
Zauważyłam, że mojego chłopaka nie ma. Postanowiłam zejść na dół.
-Emi idziemy na imprezę...-powiedział Tommo.
-Czekajcie na mnie... Idę się tylko przebrać.
Jak powiedziałam tak też zrobiłam. Przebrałam się w to:
http://stylistki.pl/street-style-280335/
I poszliśmy na imprezę. Ja ciągle siedziałam i tylko piłam wodę jak i Niall.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ciekawe czy ktoś to wgl. Czyta? :c No szkoda... Proszę dodawajcie komentarze... Z góry dzięki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz